Wyrok TK P 10/16 a zasiedzenie służebności przesyłu. Odszkodowanie za słupy po zmianach
4 min read
Przez lata sprawy o słupy i linie na prywatnych działkach kończyły się w podobny sposób. Właściciel składał wniosek, a operator odpowiadał jednym słowem: zasiedzenie. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r. (sygn. P 10/16) mocno zachwiał tą linią obrony i otworzył drogę do odszkodowań za słupy tam, gdzie wcześniej zamykało ją zasiedzenie służebności przesyłu. Dla wielu osób, które kiedyś usłyszały, że “nic się nie da zrobić”, to dobry moment, żeby wrócić do tematu.
Na czym polegała obrona operatorów
Zasiedzenie to sposób nabycia prawa przez sam upływ czasu. Jeśli ktoś przez odpowiednio długi okres korzysta z cudzej rzeczy w określony sposób, może nabyć do niej prawo bez zgody właściciela i bez zapłaty.
Firmy przesyłowe powoływały się na to, że ich urządzenia stoją na działkach od kilkudziesięciu lat. Argumentowały, że w tym czasie nabyły prawo do korzystania z gruntu, a więc nic nie muszą płacić. Problem polegał na tym, że służebność przesyłu pojawiła się w kodeksie cywilnym dopiero w 2008 roku. Żeby “wydłużyć” okres posiadania, sądy przez lata dopuszczały zasiedzenie tak zwanej służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu i liczyły czas jeszcze z okresu PRL, kiedy sieci należały do państwa.
Dla właścicieli oznaczało to jedno: sprawa często była przegrana, zanim się zaczęła.
Co zmienia wyrok TK w sprawie zasiedzenia służebności przesyłu
Trybunał Konstytucyjny zakwestionował ten sposób liczenia zasiedzenia dla starej infrastruktury. W praktyce oznacza to, że operatorzy nie mogą już tak łatwo zamknąć sprawy argumentem “stoimy tu od lat 70., więc grunt jest nasz do korzystania”.
Wyrok nie oznacza, że każdy właściciel automatycznie wygra. Każda sprawa wymaga sprawdzenia historii działki, dokumentów i tego, kiedy i jak powstały urządzenia. Zmienia się jednak punkt wyjścia. Ciężar przesuwa się z właściciela, który musiał walczyć z utrwalonym orzecznictwem, na operatora, który musi dziś lepiej uzasadnić swoje stanowisko.
Kogo to dotyczy najbardziej
Przede wszystkim właścicieli działek, przez które przebiegają:
- linie energetyczne niskiego, średniego i wysokiego napięcia,
- gazociągi, w tym wysokiego ciśnienia ze strefą kontrolowaną,
- wodociągi, kanalizacja i ciepłociągi,
- kable i słupy telekomunikacyjne.
Szczególnie warto przyjrzeć się sytuacji, jeśli urządzenia powstały przed 1990 rokiem, nigdy nie podpisano umowy z właścicielem albo wcześniej odmówiono Ci zapłaty właśnie z powodu zasiedzenia.
Sprawy “przegrane” warto przejrzeć jeszcze raz
To najważniejszy praktyczny wniosek. Wiele osób dostało kiedyś pismo od operatora albo opinię prawną, z której wynikało, że roszczenie nie ma szans. Część z tych ocen opierała się na argumentacji, która po wyroku TK nie jest już tak mocna.
Oczywiście sprawy prawomocnie zakończone w sądzie rządzą się swoimi regułami i nie każdą da się otworzyć na nowo. Ale jeśli sprawa skończyła się na etapie korespondencji z operatorem, odmowy albo niskiej propozycji ugody, sytuacja może wyglądać dziś zupełnie inaczej.
Odszkodowanie za słupy po wyroku TK – o co można się ubiegać
Właściciel działki z infrastrukturą przesyłową ma zwykle trzy roszczenia:
- wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z gruntu za lata wstecz,
- wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu na przyszłość,
- rekompensatę za spadek wartości działki.
Kwoty zależą od wielu czynników. Przy liniach niskiego napięcia mówimy zwykle o kilku lub kilkunastu tysiącach złotych, przy liniach 110 kV i gazociągach wysokiego ciśnienia często o kilkudziesięciu tysiącach. Ostateczną wartość wylicza rzeczoznawca majątkowy.
Od czego zacząć
Najrozsądniej zacząć od sprawdzenia, co dokładnie jest na działce i czy kiedykolwiek ustanowiono dla tego jakąś podstawę prawną. Przydadzą się numer działki, numer księgi wieczystej i ewentualne pisma od operatora, ale na pierwszym etapie nie są konieczne.
Przystępnie opisane informacje o roszczeniach, orientacyjne kwoty i kalkulator znajdziesz na stronie sluzebnosc-przesylu.com. Można tam też zgłosić działkę do bezpłatnej analizy. Sprawy prowadzi sieć partnerska kancelarii i rzeczoznawców w modelu wynagrodzenia za sukces.
Podsumowanie
Wyrok w sprawie P 10/16 nie rozwiązuje wszystkich problemów właścicieli, ale zdejmuje z nich jeden z najcięższych kamieni. Tam, gdzie wcześniej wystarczyło słowo “zasiedzenie”, operator musi dziś pokazać znacznie więcej. A roszczenia za przeszłość z każdym rokiem maleją, więc z decyzją nie warto czekać zbyt długo.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.

